Rozgrzewające odbiorcę od wewnątrz kino o budowaniu międzypokoleniowej więzi, która pozwala bohaterom na uporządkowanie swoich poturbowanych żyć.
Mało satysfakcjonująca i nieoferująca niczego nowego, choć całkiem błyskotliwa w finale opowieść o hakerze, który okrada nie tych, co trzeba, i źle lokuje uczucia.
Idealnie wyważona mieszanka komedii i dramatu, słodyczy i goryczy, skali mikro i makro, w której żałoba i samotność krzyżują się z dorastaniem oraz wychodzeniem z szafy.
Pretensjonalna i przytłaczająca nadmiarem wątków mieszanka satyry na program militarny Stanów Zjednoczonych oraz kuriozalnego nieco romansu.
Niskich lotów kino – absolutnie nieśmieszne i sztuczne wizualnie – aspirujące do miana satyry na branżę rozrywkową.
Konserwatywne kino zrealizowane ku pokrzepieniu serc i opowiadające o mężczyźnie, który pomimo bólu poświęca się dla najbliższych.
Anachroniczne dzieło o dojrzałych kobietach rozmawiających wyłącznie o mężczyznach i definiujących się w oparciu o nieprzepracowane wciąż traumy z dzieciństwa.
Grubymi nićmi szyta i pełnymi garściami czerpiąca z historii amerykańskiego kina opowieść o Stanach Zjednoczonych jako kraju zbudowanym na przemocy, wyzysku i kulturowym przywłaszczeniu.
Nie do końca spełniona artystycznie, choć chwilami obłędnie sfotografowana opowieść o ludziach, którzy utknęli w miejscu i nie potrafią zawalczyć o lepszą przyszłość.
Inspirowana prawdziwymi wydarzeniami i składająca hołd kinu lat siedemdziesiątych opowieść o człowieku, który posuwa się do ostateczności, by odzyskać utracone pieniądze i szacunek.
Ryzykowna, a przez to nierówna opowieść o dorastaniu, której główna bohaterka radzi sobie z traumą, wystawiając w liceum musical o szkolnej strzelaninie.
Nieskomplikowany film o skomplikowanych emocjach i błędach popełnianych mimo woli przez ludzi, którym na sobie zależy, ale nie potrafią się porozumieć.
Podszyte empatią oraz łączące elementy fabularnej fikcji z dokumentalną obserwacją kino o wspólnotowej walce z dziesiątkującym Amerykę kryzysem opioidowym.
Rozpisane na dwie osoby kino drogi, które w różnicach pokoleniowych i kulturowych, jakie cechują dzisiejszą Amerykę, odnajduje siłę zdolną do jednoczenia ludzi.
Poruszający dramat o parze Amerykanów koreańskiego pochodzenia, którzy żyją w cieniu przekazywanych z pokolenia na pokolenie traum i nieustannie wypatrują kogoś, kto pomoże im dźwigać ten ciężar.
Kameralny i pełen współczucia antywojenny przekaz o traumie, jej wpływie na codzienność oraz ciągłych zmaganiach z wychodzeniem z niej.
Problematyczny komediodramat o ludzkiej samotności i wychodzeniu z niej za sprawą innych osób, rozgrzewający serce, aczkolwiek niezadający zbyt wielu niewygodnych pytań.
Unikająca – na całe szczęście – niepotrzebnego slapsticku i nadmiernej ckliwości opowieść o żałobie przepracowywanej przez kobietę i psa, którym musi się zaopiekować.
Zręcznie opowiedziana, ale i niewolna od fabularnych nieścisłości historia starszej kobiety w żałobie, która w pojedynkę przeciwstawia się złu.
Zaczynająca się całkiem nieźle opowieść o przypadkowym spotkaniu dwojga dojrzałych ludzi będących na rozstaju dróg, która niepotrzebnie skręca w stronę przerysowanego sitcomu.
Balansująca pomiędzy komedią a dramatem, a także romantyzująca głównego bohatera opowieść o mężczyźnie, który wkracza na przestępczą ścieżkę, by utrzymać rodzinę.
Specyficzna mieszanka ociekającej niezręcznościami komedii oraz przejmującego dramatu o mężczyźnie samotnym, szukającym bliskości i niegotowym na odrzucenie.
Niepotrzebnie zmieniająca ton – z czarnej komedii na aż zanadto poważną refleksję – opowieść o zbrodni z przeszłości, która kładzie się cieniem na współczesności.
Na poziomie czysto gatunkowym – tam, gdzie thriller spotyka się z kryminałem – kino dość przeciętne, ale za to rekompensowane przez ujmujący portret więzi łączącej ojca z córką.
Ujmujące – głównie za sprawą kreacji June Squibb – kino, które balansuje na granicy pomiędzy tym, co poważne czy nawet moralnie dwuznaczne, a tym, co zabawne.
Słodko-gorzka opowieść o ludziach zmagających się z życiem, a przy okazji bezprecedensowa mieszanką kina bożonarodzeniowego i dzieł spod znaku tak zwanych ucieczek w noc.
Urzekająca głównie za sprawą majestatycznych krajobrazów Dakoty Południowej opowieść o kobietach zmagających się z trudami codzienności oraz szukających pojednania w miłości do koni.
Kino cudowne w swej prostocie, amerykańskie i nieamerykańskie zarazem, skupione na sile pamięci oraz wspólnoty, rozdzierające serce, ale i podnoszące na duchu.
Rozwijające się powoli kino drogi, w którego zakończeniu – podawanym skądinąd aż nazbyt pospiesznie – kryje się ogromna tragedia dzieci i ich ojca.
Snująca się powoli dekonstrukcja kina o napadzie, a do tego film o kończącym marnie facecie, który przekonany jest o swojej wyjątkowości i nieomylności.
