Kameralny i pełen współczucia antywojenny przekaz o traumie, jej wpływie na codzienność oraz ciągłych zmaganiach z wychodzeniem z niej.
Problematyczny komediodramat o ludzkiej samotności i wychodzeniu z niej za sprawą innych osób, rozgrzewający serce, aczkolwiek niezadający zbyt wielu niewygodnych pytań.
Unikająca – na całe szczęście – niepotrzebnego slapsticku i nadmiernej ckliwości opowieść o żałobie przepracowywanej przez kobietę i psa, którym musi się zaopiekować.
Zręcznie opowiedziana, ale i niewolna od fabularnych nieścisłości historia starszej kobiety w żałobie, która w pojedynkę przeciwstawia się złu.
Zaczynająca się całkiem nieźle opowieść o przypadkowym spotkaniu dwojga dojrzałych ludzi będących na rozstaju dróg, która niepotrzebnie skręca w stronę przerysowanego sitcomu.
Balansująca pomiędzy komedią a dramatem, a także romantyzująca głównego bohatera opowieść o mężczyźnie, który wkracza na przestępczą ścieżkę, by utrzymać rodzinę.
Specyficzna mieszanka ociekającej niezręcznościami komedii oraz przejmującego dramatu o mężczyźnie samotnym, szukającym bliskości i niegotowym na odrzucenie.
Niepotrzebnie zmieniająca ton – z czarnej komedii na aż zanadto poważną refleksję – opowieść o zbrodni z przeszłości, która kładzie się cieniem na współczesności.
Na poziomie czysto gatunkowym – tam, gdzie thriller spotyka się z kryminałem – kino dość przeciętne, ale za to rekompensowane przez ujmujący portret więzi łączącej ojca z córką.
Ujmujące – głównie za sprawą kreacji June Squibb – kino, które balansuje na granicy pomiędzy tym, co poważne czy nawet moralnie dwuznaczne, a tym, co zabawne.
Słodko-gorzka opowieść o ludziach zmagających się z życiem, a przy okazji bezprecedensowa mieszanką kina bożonarodzeniowego i dzieł spod znaku tak zwanych ucieczek w noc.
Urzekająca głównie za sprawą majestatycznych krajobrazów Dakoty Południowej opowieść o kobietach zmagających się z trudami codzienności oraz szukających pojednania w miłości do koni.
Kino cudowne w swej prostocie, amerykańskie i nieamerykańskie zarazem, skupione na sile pamięci oraz wspólnoty, rozdzierające serce, ale i podnoszące na duchu.
Rozwijające się powoli kino drogi, w którego zakończeniu – podawanym skądinąd aż nazbyt pospiesznie – kryje się ogromna tragedia dzieci i ich ojca.
Snująca się powoli dekonstrukcja kina o napadzie, a do tego film o kończącym marnie facecie, który przekonany jest o swojej wyjątkowości i nieomylności.
Subtelne i katartyczne kino o nietypowej przyjaźni pomiędzy dwoma młodymi mężczyznami, chronicznie samotnymi i cierpiącymi z powodu utraty bliskiej osoby.
Łącząca pierwiastki surrealizmu z elementami cielesnego horroru i czarnym humorem hipnotyzująca opowieść o żonie, matce i terapeutce w stanie załamania nerwowego.
Zabawna, wzruszająca i katartyczna opowieść o siostrzano-braterskiej miłości, którą na próbę wystawia spowodowana traumą konieczność przedwczesnego dorastania.
Wyraźnie pęknięta na dwie nierówne części historia kobiety, która zmaga się z systemową wręcz mizoginią w branży technologicznej, by osiągnąć bezprecedensowy sukces.
Nie do końca spełniona artystycznie czarna komedia romantyczna przekształcająca się w mało satysfakcjonujący psychothriller o współczesnych związkach.
Dojrzała, empatyczna i zniuansowana opowieść o niespodziewanych narodzinach bratnich dusz przemierzających Amerykę w poszukiwaniu lepszego jutra.
Nudne, pozbawione napięcia i poczucia humoru oraz mało brawurowe kino o napadzie, które pełnymi garściami czerpie z podobnych filmów z przeszłości.
Letnia przygoda miłosna, wprawdzie pozbawiona głębi i chwilami dość stereotypowa, ale za to bogata w szczere emocje i bohaterów, których da się lubić.
Udany film łączący pełen napięcia thriller z komentarzem społecznym, na tle którego rozgrywa się rodzinny dramat, oraz czerpiący z popularnego w latach osiemdziesiątych kina spod znaku ucieczek w noc.
Bardzo hermetyczna i ociekająca sprośnościami komedia o sile siostrzeństwa, trudach macierzyństwa i tym, co czyni z przyjaciół rodzinę.
Choć na pozór pogodne, to w istocie wyjątkowo nijakie kino o dwójce mężczyzn zmagających się z syndromem Piotrusia Pana i robiących wszystko, by nie dorastać.
Koronkowo zrealizowany portret buzujących Stanów Zjednoczonych i Nowego Jorku oraz skomplikowanej relacji łączącej Johna Lennona i Yoko Ono.
Imponujący debiut reżyserski noszący znamiona traumedii: o rzeczach złych i bolesnych mówiący w sposób subtelny i humorystyczny, nigdy niepopadający w przesadę oraz nieepatujący cierpieniem.
Kolejna dość przeciętna klechda o Dzikim Zachodzie, wprawdzie kompetentnie zrealizowana, ale z automatu przyćmiona przez tragiczne wydarzenia, do jakich doszło na planie zdjęciowym.
Zrealizowany w całości przy użyciu iPhone’a thriller szpiegowski, wizualnie na poły amatorski, fabularnie zaś – do bólu banalny i emocjonalnie nieangażujący.
