Unieśmiertelniająca Mae West oraz przełamująca kulturowe i obyczajowe tabu historia kobiety żyjącej na własnych warunkach, a do tego rozgrywającej mężczyzn, jak chce.
Klimatyczna, zręcznie zrealizowana i ociekająca suspensem opowieść o chciwości, którą kierują się żądni zysku ludzie wypatrujący cysterny z benzyną.
Osobliwa i nie do końca satysfakcjonująca artystycznie opowieść o żałobie, w której cyfrowo wygenerowany ptak – wyglądający skądinąd paskudnie – personifikuje Śmierć.
Kolejna błyskotliwie napisana przedkodeksowa apoteoza kobiecości, która wyraża się zarówno poprzez służbę na rzecz innych, jak i miłość do siebie, dziecka oraz partnera.
Artystycznie niespełnione, ale bardzo ważne dla czarnoskórych Amerykanów kino o człowieku ukaranym szaleństwem i śmiercią za upojenie się wszechwładzą.
Przeciętne kino o ambitnej aktoreczce chcącej podbić Broadway, pamiętane dziś głównie z uwagi na pierwszego Oscara dla Katharine Hepburn.
Zamknięte w wąskim kadrze i skąpane w czerni i bieli melancholijne kino o doświadczeniu życia na obczyźnie, o związanej z tym samotności oraz o poszukiwaniu nadziei.
Idealna na czasy Wielkiego Kryzysu capreska w iście riskinowskim stylu, czyli kino o nędzarce, która dzięki wsparciu ludzi z półświatka obraca się w damę.
Będąca apoteozą macierzyństwa ujmująca opowieść o kobiecie, która porzuca swe dziecko, a następnie dokłada wszelkich starań, by je odzyskać.
Kino czerpiące z popularnej w brudnej dekadzie konwencji opisującej perypetie trzech kobiet, zabawne i mroczne jednocześnie, w finale ocierające się wręcz o fantazję.
Nieepatujący przemocą, choć o przemocy opowiadający dokument, którego bohaterowie – mający nazwiska, twarze oraz głosy – poszukują sprawiedliwości i ukojenia.
Chwilami zabawna, chwilami wywołująca łzy wzruszenia opowieść o mężczyźnie, który musi przestać patrzeć na czubek własnego nosa i zająć się własnymi dziećmi.
