Krytyka amerykańskiej małomiasteczkowości, w której – pod naporem skupionych na pieniądzach dewotów – dusi się Bogu ducha winna protagonistka.
Podszyty subtelnym poczuciem humoru romans oraz traktat o niewyrażonej wprost depresji, lękach społecznych i potrzebie kontaktu z drugim człowiekiem.
Przedkodeksowy romans pełną gębą: gorący, szalenie eksplicytny, unikający elips, a poza tym – co tu dużo mówić – jawnie podniecający.
Idealna mieszanka melodramatu i komedii romantycznej, opowieść o tragicznej miłości i żegnaniu się z życiem, a ponadto ostatni film duetu Powell-Francis.
Cyniczna i wyrafinowana zarazem, przełamująca seksualne tabu i za nic mająca takie świętości jak miłość komedia, do której zaiste trzeba było Lubitscha, aby ją stworzyć.
Przyjemnie absurdalne kino o świecie spod znaku Americany, którym rządzą przypadek, zbrodnia, kłamstwa, zdrady i chęć wzbogacenia się na krzywdzie innych.
Odnalezione po latach i poddane renowacji kino spod znaku, nomen omen, starych mrocznych domów, zarówno emblematyczne dla nurtu, jak i wykoślawiające jego luźne założenia.
Wybitne dzieło rozliczające się ze skutkami Wielkiego Kryzysu, który wprawdzie odbiera człowiekowi wiarę i nadzieję, ale nie miłość.
Zamknięta w kreskówkowej niemal estetyce audycja, której celem było wypromowanie gwiazd radia – na czele z Bingiem Crosbym – na srebrnym ekranie.
Tętniący życiem i rytmami multikulturowego Harlemu debiut, w którym reżyserka – na tle zmieniającego się Nowego Jorku – opowiada historię rodziny mierzącej się z przeszkodami stawianymi przez los.
Naruszająca obyczajowe tabu opowieść (dotykająca takich tematów jak rozwody czy choroby psychiczne), która dla debiutującej na ekranie Katharine Hepburn stała się przepustką do sławy.
Ponadczasowy melodramat o wiecznej miłości, który produkującej go wytwórni pozwolił zachować finansową płynność podczas Wielkiego Kryzysu.
