Jeden z najbardziej zmysłowych obrazów lat trzydziestych: zderzający cywilizację z seksualnością, a muzykę filmową podnoszący do rangi dzieła sztuki.
1932
Przekraczająca granice przyzwoitości i przesiąknięta toksyczną chucią przedkodeksowa opowieść, w której o seksie i zdradach mówi się otwarcie.
Zarówno romantyczne, jak i krytyczne spojrzenie za kulisy Hollywood, gdzie gwiazdy rodzą się i gasną, a odpowiedzialnością za tę sytuację obarcza się widownię.
Na pozór tylko progresywne kino, przekształcające się w finale w istny festiwal seksizmu i mizoginii, które przywracają niestety wyjściowy status quo.
Jakże aktualna w XXI wieku kpiarska satyra na politykę, błyskotliwie wymieszana z dodatkowym składnikiem, to jest z komedią romantyczną.
Niewiarygodnie kontrowersyjna opowieść o uzależnieniach: zarówno od alkoholu, jak i od drugiego, choćby i najbardziej toksycznego człowieka.
Kafkowska z ducha opowieść o zwykłych ludziach wmieszanych w przerażający proceder oparty na systemowej wręcz demoralizacji wymiaru sprawiedliwości.
Zwierciadło żydowskiego życia – widzianego tak przez pokolenie imigrantów, jak i ich zasymilowane dzieci – w którym odbijają się marzenia, nadzieje i cele ludzkich serc.
Na wskroś eksplicytna i jeszcze brutalniejsza wizja społecznego awansu, który możliwy jest do osiągnięcia dzięki dążeniu do celu po trupach.
Choć pełna emocji, suspensu i dziwnego romansu, to jednak obrośnięta kulturowymi stereotypami opowieść o jednym z pierwszych superbohaterów popkultury.
Podana w formie operetki z pieprzykiem kontrowersyjna i na wskroś cyniczna opowieść o nieuchronności zdrady i braku szczęśliwych związków.
Całkowicie spełniona artystycznie wizja egzystencji w obliczu Wielkiego Kryzysu; kino wspaniałe, może i bolesne, ale ukazujące światełko w tunelu.
