Szalenie ambiwalentny film: z jednej strony głęboko humanistyczny i wyprzedzający swoje czasy, a z drugiej – demonizujący aparycję nienormatywną.
USA
Melancholijna, a momentami wręcz żenująca opowieść o oddalającym się od siebie rodzeństwie i więzach nie do umocnienia.
Bodaj najseksowniejsze w historii kina połączenie romansu i polityki; oniryczna podróż przez ogarnięte wojną domową Chiny.
Kolejna wyjątkowo nieśmieszna komedia buduarowa z Busterem Keatonem w roli głównej, bez reszty upokarzająca pochodzącego ze społecznych nizin protagonistę.
Przednio zrealizowany portret Ameryki AD 1932, wprawdzie poturbowanej, ale wciąż pretendującej do utraconej całkiem niedawno świetności.
Całkiem szczere kino o Amerykanach włoskiego pochodzenia mających niemały problem z komunikowaniem się i projektujących na potomstwo niezaspokojone pragnienia oraz własne lęki.
Na poły gangsterska, na poły romantyczna, a przy tym stuprocentowo satysfakcjonująca opowieść o narwanym taksówkarzu i kochającej go na dziwny sposób żonie.
Najbardziej ponury punkt w filmografii Ernsta Lubitscha; patetyczny traktat o bezsensie konfliktów zbrojnych, poczuciu winy, druzgocących skutkach nacjonalizmu i ksenofobii.
Przypominający telenowelę – w czym nie ma bynajmniej nic złego – wyciskacz łez o kobiecie żyjącej w głębokim cieniu mężczyzny, którego kocha.
Absurdalna komedia detektywistyczna niepotrzebnie rozmieniająca się na drobne i zaprzęgająca elementy nijak niepasujące do anegdoty.
Głęboko zanurzone zarówno w ekonomicznej, jak i w egzystencjalnej depresji kino, w którym zwycięża wprawdzie miłość, ale nie tyle do drugiego człowieka, co do pieniędzy.
Poruszająca opowieść o otoczonej niewdzięcznikami dobrej kobiecie, matce gotowej przytulić do swego serca dosłownie wszystkich, cały naród nawet.
