Bezprecedensowe kino zbierające na ekranie największe gwiazdy jednej wytwórni, które wcielają się w postaci przesiąknięte dekadentyzmem i wyrażające ponury nastrój epoki.
USA
Skłaniająca do refleksji – łącznie z zadawaniem sobie niewygodnego pytania o to, co by było, gdyby – opowieść o zderzających się kulturach, podejściach i kolejach losu.
Pierwszorzędny melodramat skupiony na kobiecie, która źle ulokowała uczucia, okazując je człowiekowi niemogącemu i niechcącemu rozwieść się z żoną.
Dalece odbiegający od szablonu wcześniejszych operetek zintegrowany musical, w którym piosenki katalizują zabawną akcję i charakteryzują bohaterów.
Znakomite i przywracające wiarę w człowieka kino, które – patrząc retrospektywnie – zapowiada późniejszą twórczość Franka Capry.
Utrzymane w konwencji thrillera kino poświęcone trudnym doświadczeniom pokolenia millenialsów, zwłaszcza randkujących i narażonych na zagrożenie kobiet.
Jeden z najbardziej zmysłowych obrazów lat trzydziestych: zderzający cywilizację z seksualnością, a muzykę filmową podnoszący do rangi dzieła sztuki.
Przekraczająca granice przyzwoitości i przesiąknięta toksyczną chucią przedkodeksowa opowieść, w której o seksie i zdradach mówi się otwarcie.
Zarówno romantyczne, jak i krytyczne spojrzenie za kulisy Hollywood, gdzie gwiazdy rodzą się i gasną, a odpowiedzialnością za tę sytuację obarcza się widownię.
Bardzo nierówny romans młodzieżowy; wprawdzie uroczy, ale naszpikowany niepotrzebnymi danymi i nic sobie nierobiący z inteligencji widza.
Na pozór tylko progresywne kino, przekształcające się w finale w istny festiwal seksizmu i mizoginii, które przywracają niestety wyjściowy status quo.
Jakże aktualna w XXI wieku kpiarska satyra na politykę, błyskotliwie wymieszana z dodatkowym składnikiem, to jest z komedią romantyczną.
