Ani zabawna, ani tym bardziej satysfakcjonująca jako kino akcji komedia sensacyjna, niczym niewyróżniająca się na tle innych filmów utrzymanych w podobnej konwencji.
USA
Kafkowska z ducha satyra na sprowadzający człowieka do roli śrubki w maszynie korporacjonizm oraz wynikające z niego wypalenie zawodowe i obłęd.
Na poły tylko udany debiut reżyserski o próbie odnalezienia się w świecie na nowo, którego główny temat – żal po stracie bliskiej osoby i złudzeń – przysłaniają mało treściwe wątki poboczne.
Zniuansowany debiut reżyserski opowiadający uniwersalną historię o namiętnościach rozpalających się w cieniu krzyża.
Rozpisana niepotrzebnie na dwie bohaterki względnie udana opowieść o leczeniu ran, wychodzeniu z traum i budowaniu przyjaźni.
Zbudowane na ambiwalencjach i oscylujące na granicy thrillera oraz opery mydlanej kino o rysach na idealnych wizerunkach dwóch podobnych do siebie kobiet.
Nowatorsko zrealizowana historia o miłosnym wielokącie, opowiedziana niemal w całości za pomocą wygłaszanych ponad kadrem monologów wewnętrznych.
Wyróżniająca się czystym rasizmem opowieść o tragicznej miłości Japonki do Jankesa i krzewionego przezeń amerykańskiego stylu życia.
Kino wprawdzie naiwne, ale zręcznie ukazujące – na przykładzie resocjalizującej się jednostki – próbę naprawienia spaczonego systemu penitencjarnego.
Pogrywający sobie z konwencją chłopackiego kina intrygujący debiut, w którego centrum stoi oparta na rozmowie próba zbudowania relacji z drugim człowiekiem.
Jednocząca przed kamerą rodzeństwo Barrymore’ów i za nic mająca historię opowieść o upadku Imperium Rosyjskiego, na którym cieniem kładzie się postać diabolicznego Rasputina.
Wciąż aktualna i przypominająca senny koszmar satyryczna antyutopia, która z dzisiejszej perspektywy jawi się jako antycypacja higieny ras spod znaku nazizmu.
