Nierówny, utrzymany w ramach gatunkowej żonglerki thriller paranoiczny będący hołdem – jak to często u Soderbergha bywa – dla klasyków kina.
USA
Poruszający i powściągliwy debiut reżyserski; nietypowe kino o dojrzewaniu, które w bolesnej traumie poszukuje choćby pozorów normalności.
Zniuansowana i czarująca opowieść o wzlotach i upadkach, o Ameryce małej i wielkiej zarazem, o odwadze, czystości i lojalności, które są tylko sloganami wpisanymi we flagę Teksasu.
Błyskotliwa, dynamiczna i subwersywna komedia romantyczna, społeczny komentarz oraz film postulujący równość pomiędzy kobietami i mężczyznami.
Osobiste i boleśnie prawdziwe kino wytykające systemowe błędy związane z imigracją w USA, które prowadzą do tragedii jednostek i całych rodzin.
Synestetyczne kino, zbliżone do realizmu magicznego, w którym wrażeń i skrajnych emocji jest tak dużo, że całość zakrawa na ckliwy melodramat.
Prosta, mało poważna i – co najgorsze – niedostatecznie zabawna komedia romantyczna, której brakuje drapieżności i czegoś, co mogłoby ją wyróżnić na tle dziesiątek podobnych tytułów.
Fasadowa opowieść o kanonizowanej za życia kobiecie zmagającej się z wewnętrzną pustką, patriarchatem oraz homofobią chrześcijańskiej prawicy.
Fenomenalny, perfekcyjnie skonstruowany i zanurzony w gotyckim romansie thriller, w którym życie kobiety wisi dosłownie na telefonicznym kablu.
Warte obejrzenia kino o amerykańskich demonach, jakimi są uzależnienia, dotykające zarówno dzieci, jak i ich jadących na tym samym wózku rodziców.
Na poły thriller, na poły melodramat – w obu przypadkach nieudany – o maniakalnym wręcz dążeniu do odkrycia prawdy oraz o drugich szansach.
Poważne – choć skąpane w jasnym świetle – studium powodującej cierpienie i niemożliwej do zracjonalizowania choroby, jaką jest poporodowa depresja.
