Będąca rozgrzewką przed późniejszymi screwball comedies wiwisekcja klasy próżniaczej oraz analiza związków matrymonialnych i pozamałżeńskich romansów.
1933
Poruszająca opowieść o człowieku przechodzącym przez piekło, który – niczym biblijny Hiob – nigdy nie upada, a zachowawszy wiarę w Amerykę, wlewa nadzieję w widzowskie serce.
Uzbrojony w komentarz społeczny musical nie z tej ziemi, w którym wymiar eskapistyczny miesza się z ujęciem realistycznym, i to zarówno na poziomie treści, jak i formy.
Dzieło szalenie progresywne, może nawet wyprzedzające swoją epokę, w centrum akcji stawiające wyemancypowaną kobietę z doktoratem, a potem przywracające patriarchalny status quo.
Będąca jednym wielkim żartem – choć zakorzenionym w ówczesnych realiach społecznych, gospodarczych i politycznych – parodia kina gangsterskiego z Edwardem G. Robinsonem śmiejącym się z samego siebie.
Śmieszne i straszne zarazem kino o dysfunkcyjnej rodzinie, na czele której stoi toksyczna matka, patologicznie wręcz kontrolująca swoich synów.
Mroczna, pesymistyczna i fatalistyczna opowieść o lotniku z zespołem stresu pourazowego, którego zdobyte na wojnie medale symbolizują nie zwycięstwo, a śmierć.
Przedziwny film, bo nie dość, że utrzymany w niemodnej już konwencji opowieści o szejkach, to jeszcze do pewnego momentu zabawny, a potem seksistowski i rasistowski.
Oparta na prozie Williama Faulknera opowieść o gwałcie należąca do ścisłej czołówki najmocniejszych i najbardziej kontrowersyjnych filmów ery przedkodeksowej.
Trwające nieco ponad godzinę kino zemsty, tyleż głupiutkie i niezamierzenie zabawne, co niezwykłe i rzadkie w latach trzydziestych.
Do bólu nudne, choć nagrodzone Oscarem dla najlepszego filmu i doskonale oddające ducha epoki dzieło, którego bohaterowie udowadniają, że zmienia się wszystko poza miłością i skłonnością do wojen.
Kamień milowy w dziejach ruchomych obrazów, szczytowe osiągnięcie „techniki, rozmachu i wystawy”, nawet jeśli niedomagające na poziomie treści.
