Na poły thriller, na poły melodramat – w obu przypadkach nieudany – o maniakalnym wręcz dążeniu do odkrycia prawdy oraz o drugich szansach.
Recenzje
Poważne – choć skąpane w jasnym świetle – studium powodującej cierpienie i niemożliwej do zracjonalizowania choroby, jaką jest poporodowa depresja.
Niemal całkowicie wyprany z emocji oraz mało angażujący nostalgiczny wehikuł czasu, którego bohaterom trzeba wierzyć na słowo, że coś czują.
Całkiem zgrabny neo-screwball, w którym przesłanka do nienawiści jest dość licha, finał mało progresywny, ale przekomarzanie się bohaterów wypada nawet uroczo.
Melancholijne i egzystencjalne kino science fiction, niepokojące i elegancko zrealizowane, dotykające kwestii moralnych i etycznych.
Udana biografia walczącej z demonami Arethy Franklin, córki, wokalistki, matki, żony, czarnej kobiety, chrześcijanki oraz gwiazdy.
Odważne, osobiste i rozdzierające kino, chwilami niestety skrajnie przebodźcowane, co z kolei bywa zarówno jego wadą, jak i zaletą.
Prosta i subtelnie opowiedziana historia o przyjaźni i trudnym wchodzeniu w dorosłość z jazdą na deskorolce jako motywem przewodnim.
Źle napisana opowieść o negatywnych skutkach homofobii, w centrum stawiająca nie ofiarę, a jej szukającego rozgrzeszenia ojca.
Kolejna opowieść – przyjemna, choć nudnawa – o mężczyźnie zmagającym się z demonami, o których nigdy wcześniej nie miał pojęcia.
Oniryczna i chwilami niestety zanadto nużąca opowieść o nieustannej wojnie, jaką prowadzą kobiety walczące z toksycznym patriarchatem.
Ciepły, empatyczny, zabawny i inteligentny hymn pochwalny na cześć platonicznej miłości i przyjaźni pielęgnowanej na odległość.
