Skąpane w wyblakłych promieniach letniego słońca dzieło zbudowane na paradoksie, bo tyleż intrygujące, co zwyczajnie nudne, męczące i usypiające.
Recenzje
Dzieło nijakie, stanowiące gatunkową mieszankę – od komedii kumpelskiej po thriller akcji – z której nic dobrego nie wynika.
Oryginalne kino spod znaku science fiction, małe i duże zarazem, przyglądające się człowiekowi tu i teraz, ale i w szerszej perspektywie.
Przytłaczająca nadmiarem wątków, a momentami wręcz niedorzeczna opowieść o amerykańskiej rodzinie z nieprzestającymi się piętrzyć problemami.
Rzetelne i budujące kino sportowe, którego bohaterka pokonuje nie tylko kanał La Manche, ale również wszechobecną mizoginię i uprzedzenia wobec kobiet.
Poruszająca opowieść o wielopokoleniowej i niełatwej do wyrażenia miłości ojców do swych synów rozwijających się w spektrum autyzmu.
Skąpana w realizmie magicznym quasi-romantyczna opowieść o byłych kochankach, w których aż buzuje od resentymentów i złośliwości.
Zaangażowane kino ukazujące problemy Ameryki, a większym stopniu skupiające się na przyjaźni oraz radościach i trudach wynikających z dojrzewania.
Ciekawa wizualnie – co nie oznacza bynajmniej, że oryginalna – opowieść o młodych ludziach ze Środkowego Zachodu, których pozbawiona emocji relacja nie ma większego wpływu na odbiorcę.
Szczątkowe i niekonsekwentnie poprowadzone kino o trudnej relacji pomiędzy córką a szukającą oświecenia matką.
Nietypowa opowieść o dojrzewaniu i odkrywaniu orientacji psychoseksualnej, bo skupiona nie na nastolatce, a na dorosłej kobiecie.
Szalenie łzawa i na wskroś pompatyczna, choć zarazem przynosząca dziwne ukojenie opowieść o walce z trudami i przeciwnościami.
