Szablonowa i konserwatywna historia Ameryki, której świadkują sztucznie wygenerowani ludzie, opowiedziana z perspektywy tego jedynego, konkretnego punktu na Ziemi.
Recenzje
Kino sztuczne, doszczętnie wyprane z uczuć i chemii pomiędzy bohaterami, mało zabawne – za to przedramatyzowane – oraz po prostu nudne.
Dojrzały, poruszający oraz intencjonalnie chaotyczny, a także nader lekki, przyciągający czy wręcz hipnotyzujący debiut o kobiecie zmagającej się z zaburzeniami odżywiania.
Obiecująca i całkiem zabawna u podstaw historia, która wraz z rozwojem akcji rozpada się na szereg niepasujących do siebie opowieści.
Wyjątkowo humanistyczna historia zakładu karnego i osądzonych w nim mężczyzn, jakże inna od tego, do czego na przestrzeni dekad przyzwyczajało kino więzienne.
Skromne i przyzwoicie zrealizowane, ale nie do końca satysfakcjonujące kino o dojrzewaniu, w którym głupi żart przelewa czarę goryczy i być może bezpowrotnie zaburza relację łączącą dziewczynę z ojcem.
Zbudowana na uczuciu nostalgii za czasami na poły cyfrowego, a na poły wciąż analogowego dzieciństwa historia dorastania sprzężonego z rasą i pochodzeniem.
Zabawna i sentymentalna zarazem opowieść ku przestrodze, w centrum – nomen omen – akcji stawiająca oszukaną seniorkę, która bierze sprawy w swoje ręce.
Poruszające i równoważone przez tony komediowe kino o żałobie oraz uzdrawiającej mocy sztuki teatralnej, na powrót scalającej poturbowaną przez los rodzinę.
Umiarkowanie wydarzona opowieść o oryginalnie pojmowanym dojrzewaniu oraz nietypowej miłości, która nie tylko rodzi się wbrew oczekiwaniom, ale i pokonuje twórczą niemoc.
Noszący znamiona thrillera kryminał – całkiem skądinąd niezły – o ludziach z amerykańskiego Południa, których losy splatają się w sposób najdziwniejszy z możliwych.
Rozgrywająca się na tle burz pyłowych i sięgająca po rozwiązania rodem z kina grozy opowieść o kobiecie w żałobie, straumatyzowanej i nękanej przez wewnętrzne demony.
