Podszyte empatią oraz łączące elementy fabularnej fikcji z dokumentalną obserwacją kino o wspólnotowej walce z dziesiątkującym Amerykę kryzysem opioidowym.
Recenzje
Rozpisane na dwie osoby kino drogi, które w różnicach pokoleniowych i kulturowych, jakie cechują dzisiejszą Amerykę, odnajduje siłę zdolną do jednoczenia ludzi.
Poruszający dramat o parze Amerykanów koreańskiego pochodzenia, którzy żyją w cieniu przekazywanych z pokolenia na pokolenie traum i nieustannie wypatrują kogoś, kto pomoże im dźwigać ten ciężar.
Kameralny i pełen współczucia antywojenny przekaz o traumie, jej wpływie na codzienność oraz ciągłych zmaganiach z wychodzeniem z niej.
Problematyczny komediodramat o ludzkiej samotności i wychodzeniu z niej za sprawą innych osób, rozgrzewający serce, aczkolwiek niezadający zbyt wielu niewygodnych pytań.
Unikająca – na całe szczęście – niepotrzebnego slapsticku i nadmiernej ckliwości opowieść o żałobie przepracowywanej przez kobietę i psa, którym musi się zaopiekować.
Zręcznie opowiedziana, ale i niewolna od fabularnych nieścisłości historia starszej kobiety w żałobie, która w pojedynkę przeciwstawia się złu.
Zaczynająca się całkiem nieźle opowieść o przypadkowym spotkaniu dwojga dojrzałych ludzi będących na rozstaju dróg, która niepotrzebnie skręca w stronę przerysowanego sitcomu.
Balansująca pomiędzy komedią a dramatem, a także romantyzująca głównego bohatera opowieść o mężczyźnie, który wkracza na przestępczą ścieżkę, by utrzymać rodzinę.
Specyficzna mieszanka ociekającej niezręcznościami komedii oraz przejmującego dramatu o mężczyźnie samotnym, szukającym bliskości i niegotowym na odrzucenie.
Niepotrzebnie zmieniająca ton – z czarnej komedii na aż zanadto poważną refleksję – opowieść o zbrodni z przeszłości, która kładzie się cieniem na współczesności.
Na poziomie czysto gatunkowym – tam, gdzie thriller spotyka się z kryminałem – kino dość przeciętne, ale za to rekompensowane przez ujmujący portret więzi łączącej ojca z córką.
