Szalenie ambiwalentny film: z jednej strony głęboko humanistyczny i wyprzedzający swoje czasy, a z drugiej – demonizujący aparycję nienormatywną.
Harry Earles
2 artykuły
Pierwszy i ostatni mówiony film z udziałem Lona Chaneya, człowieka nie tylko o tysiącu twarzach, ale i – jak się okazuje – tysiącu głosach.
