Przykry, choć wcale niezaskakujący, portret generacji Z, w sam raz dla najmłodszej widowni, która ma szansę odnaleźć się w problemach bohaterów.
Andy De Emmony
1 artykuł
Przykry, choć wcale niezaskakujący, portret generacji Z, w sam raz dla najmłodszej widowni, która ma szansę odnaleźć się w problemach bohaterów.